Kod produktu: 18467604
CZARNY WARKOCZ, Stanisława Fleszarowa-Muskat
Wydawnictwo: GLOB Rok wydania: 1991 Liczba stron: 335 Okładka: miękka Stan: Bardzo dobry, książka prawie jak nowa, jedynie na brzegach widać delikatne ślady użycia.
Program lojalnościowy
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Za punkty będą naliczane rabaty na kolejne zakupy.
W panelu klienta znajdziesz informacje o Twoim stałym rabacie.
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Otrzymuj produkty lub rabaty na kolejne zakupy.
Załóż konto lub zaloguj się. W panelu klienta znajdziesz informacje o zebranych punktach.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest CZAS KSIĄŻKI. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Paczkomaty 15,00 zł
Paczkomaty InPost
-
Przesyłka kurierska do 30 kg 19,00 zł
-
Przesyłka ekonomiczna polecona -Poczta Polska 14,90 zł
-
Przesyłka priorytetowa polecona -Poczta Polska 15,90 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Wybór opowiadań z różnych okresów życia i twórczości pisarki. Tytułowy Czarny warkocz - opowiadanie z 1983 roku - wspomnienie o matce, Ormiance, którą charakteryzował długi czarny warkocz. Tenże warkocz posłuży do pełnego rozrzewnienia, miłości i tęsknoty słowa o matce, domu rodzinnym, dzieciństwie i młodości pisarki.
Fragment powieści:
Stali już na podwórzu wszyscy, Izaak Prinz z rodziną i Pinkas Prinz z rodziną, obydwaj bracia z firmy Izaak Prinz i Synowie "Polski Kilim". W rękach trzymali małe tobołki, a przed nimi stało dwóch esesmanów z automatami na brzuchach.
Wyczyszczony metal lśnił w słońcu jak cacko, jak ogromna zabawka - i wtedy stała się ta rzecz najgorsza, ta rzecz ostateczna: Moszele się roześmiał i wciąż zapatrzony w migotliwy metal na brzuchu esesmana ruszył ku niemu z wyciągniętymi rączkami, ufny i radosny, tak jak zawsze szedł do l u d z i.
- Jeszcze Helka nie zdołała krzyknąć, jeszcze Salka nie zdążyła pojąć, co się dzieje, a już Jasio oderwał się od matki i pobiegł za nim, tak samo ucieszony nadarzającą się zabawą. Małe podwórze domu Prinzów stało się nagle ogromne, biegli przez nie długo, przez nie kończący się czas oczekiwania, przez nie kończący się strach.
I nastąpiło to, co miało nastąpić; dwie serie, jedna po drugiej, i cisza po nich.
Źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/56168/czarny-warkocz