Kod produktu: 4789P31
Hamilton, Drzwi na lewo, drzwi na prawo
Wydawnictwo: PIW Rok wydania: 1979 Liczba stron: 339 Okładka: miękka Stan: bardzo dobry
Program lojalnościowy
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Za punkty będą naliczane rabaty na kolejne zakupy.
W panelu klienta znajdziesz informacje o Twoim stałym rabacie.
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Otrzymuj produkty lub rabaty na kolejne zakupy.
Załóż konto lub zaloguj się. W panelu klienta znajdziesz informacje o zebranych punktach.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest CZAS KSIĄŻKI. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Paczkomaty 15,00 zł
Paczkomaty InPost
-
Przesyłka kurierska do 30 kg 19,00 zł
-
Przesyłka ekonomiczna polecona -Poczta Polska 14,90 zł
-
Przesyłka priorytetowa polecona -Poczta Polska 15,90 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Hamilton, najstarszy felietonista polski, urodzony w wieku XIX, działający w wieku XX, młodnieje z dnia na dzień, publikując zawsze coraz żywsze i żwawsze teksty w "Kulturze". Siły do pracy i wieczną młodość daje Hamiltonowi świadomość, że należy on do wielkiej rodziny Hamiltonów, którzy są wszędzie.
- My Hamiltony - mówi o sobie Hamilton I, nestor felietonistyki polskiej - wszędzie dzierżymy w naszych dłoniach pierwsze skrzypce. Jesteśmy stolicą Bermudów i jednym z ojców Stanów Zjednoczonych, jesteśmy tym miastem w Szkocji, gdzie labourzyści wygrali w roku 1978 wybory uzupełniające do Izby Gmin i jesteśmy czołowym autorem "Kultury", który przyczynił się wydatnie do zwycięstwa labourzystów w Szkocji. My Hamiltony bowiem, wszystko jedno, czy jesteśmy filozofem, czy stolicą jakiegoś kraju, felietonistą czy ojcem mocarstwa - to do siebie i to w sobie mamy, że się popieramy. I niech jeden z nas odniesie gdzieś sukces, natychmiast ze wszystkich zakątków globu zrywa się nawałnica frenetycznych i epidemicznych oklasków. Kto klaszcze? Hamiltony.
Kogo oklaskują te Hamiltony? Hamiltona. Tego z Hamiltonów, który odniósł właśnie kolejny sukces. A sukcesów nam nie brak, chociaż zdarzają się też klęski. Hamilton I nic nie może i wszystko może, bo jest jednym z wielu Hamiltonów, którzy śledzą się wzajemnie, uważając, ażeby nie zrobić świństwa sobie i Bogu. Gdy w Hamiltonie na Bermudach wybuchły krwawe zamieszki, zanikły one natychmiast na wiadomość, że u Hamiltona w "Kulturze" spokój. Dlaczego zanikły? Ze wstydu.
Źródło opisu: lubimyczytac.pl