Kod produktu: 1967P6
J.O.Curwood, Dolina ludzi milczących
Wydawnictwo: Iskry Rok wydania: 1976 Liczba stron: 194 Okładka: miękka Stan: dobry - (zniszczona okładka)
Program lojalnościowy
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Za punkty będą naliczane rabaty na kolejne zakupy.
W panelu klienta znajdziesz informacje o Twoim stałym rabacie.
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Otrzymuj produkty lub rabaty na kolejne zakupy.
Załóż konto lub zaloguj się. W panelu klienta znajdziesz informacje o zebranych punktach.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest CZAS KSIĄŻKI. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Paczkomaty 15,00 zł
Paczkomaty InPost
-
Przesyłka kurierska do 30 kg 19,00 zł
-
Przesyłka ekonomiczna polecona -Poczta Polska 14,90 zł
-
Przesyłka priorytetowa polecona -Poczta Polska 15,90 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Akcja tej książki toczy się - jak zwykle u Curwooda - na Dalekiej Północy. Bohaterem jest dzielny policjant Jim Kent, który sądząc, że jego rana jest śmiertelna, składa fałszywe zeznanie: przyznaje się do zabójstwa, za które został już skazany niewinny człowiek. Okazuje się jednak, że Kent wyzdrowieje... Przeniesiony ze szpitala do więzienia, czeka na proces. Jaką rolę odegra w tej historii piękna Marette?
"Oczy Kenta błyszczały. Twarz była czerwona. Lecz nie o śmierci myślał w danej chwili. Przez mózg przelatywały mu wspomnienia znanych miejsc, mogących zapewnić kryjówkę i bezpieczeństwo. Żaden człowiek na Dalekiej Północy nie znał lepiej od niego zapadłych kątów, przelicznych zakamarków nieznaczonych na mapie, gdzie słońce wstaje i idzie spać, nie pytając prawa o pozwolenie. Byle skoczyć przez to okno, byle mieć siły do drogi, a policja może go szukać i sto lat bez żadnego rezultatu. Układał już marszrutę. W dół rzeki, do Polarnego kręgu. Odszuka Marlette Radisson. O tak, choćby nawet żyła w nędznych barakach fortu Simpsona, odszuka ją niewątpliwie! A potem? Och, dalej wiele dróg miał przed sobą. Byle dziewczynę znaleźć, to najważniejsze..."
Źródło opisu: lubimyczytac.pl