Kod produktu: 718DP45
Maria Rodziewiczówna, Straszny dziadunio
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 1988
Liczba stron: 139
Okładka: miękka
Stan: dobry (żółte plamki)
Program lojalnościowy
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Za punkty będą naliczane rabaty na kolejne zakupy.
W panelu klienta znajdziesz informacje o Twoim stałym rabacie.
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Otrzymuj produkty lub rabaty na kolejne zakupy.
Załóż konto lub zaloguj się. W panelu klienta znajdziesz informacje o zebranych punktach.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest CZAS KSIĄŻKI. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Paczkomaty 15,00 zł
Paczkomaty InPost
-
Przesyłka kurierska do 30 kg 19,00 zł
-
Przesyłka ekonomiczna polecona -Poczta Polska 14,90 zł
-
Przesyłka priorytetowa polecona -Poczta Polska 15,90 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
Wydawnictwo: Literackie
Rok wydania: 1988
Liczba stron: 139
Okładka: miękka
Stan: dobry (żółte plamki)
Tytułowy straszny dziadunio to Polikarp Białopiotrowicz, mężczyzna majętny, ale stroniący od ludzi. Ma dwóch wnuków: prawego i szlachetnego Hieronima oraz Wojciecha – obiboka i amatora lekkiego życia. Niepewny charakteru swoich spadkobierców, dziadek poddaje ich najrozmaitszym próbom. Bezwzględne eksperymenty niemal doprowadzają do śmierci Hieronima…
„- Słuchaj i wybieraj! Jeśli zostaniesz, wszystko, co mam, twoje będzie – jeśli odejdziesz, wyrzekam się ciebie; choćbyś głodem marł, nie dam ci chleba kawałka, zginiesz! No wybieraj: raz ostatni podaję ci rękę!
- Dziękuję dziadowi! Skarby wasze to niewola. Macie zresztą dwóch wnuków, nie może krzywdzić Wojciecha, a ja nie chcę niesprawiedliwości!
- Więc odrzucasz!
- W takich warunkach odrzucam.
- A więc giń! – krzyknął starzec, odtrącając go od siebie. – Idź mi z oczu i abyś nie śmiał wspominać, żeś moim wnukiem.
Hieronim pobladł śmiertelnie.
- Nie zrobię wam tego honoru! Do piekła prędzej pójdę po pomoc niż do was! Niech was dławią skarby i pycha!”
Źródło opisu: lubimyczytac.pl