Kod produktu: 19549230
W.Czapliński J.Długosz, Życie codzienne magnaterii polskiej w XVII wieku
Wydawnictwo: PIW Rok wydania: 1982 Liczba stron: 263 Okładka: twarda Stan: dobry +
Program lojalnościowy
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Za punkty będą naliczane rabaty na kolejne zakupy.
W panelu klienta znajdziesz informacje o Twoim stałym rabacie.
Zdobywaj punkty za zakup produktów objętych programem lojalnościowym. Otrzymuj produkty lub rabaty na kolejne zakupy.
Załóż konto lub zaloguj się. W panelu klienta znajdziesz informacje o zebranych punktach.
Zapytaj o produkt
Administratorem danych osobowych jest CZAS KSIĄŻKI. Przetwarzamy je w celu przesłania odpowiedzi na zapytanie. Więcej informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych znajduje się w polityce prywatności.
Udostępnianie karty produktu
Paczkomaty InPost
Koszty dostawy wybranego produktu
-
Paczkomaty 12,99 zł
Paczkomaty InPost
-
Przesyłka kurierska do 30 kg 19,00 zł
-
Przesyłka ekonomiczna polecona -Poczta Polska 14,90 zł
-
Przesyłka priorytetowa polecona -Poczta Polska 15,90 zł
Cena dostawy dotyczy tego produktu (w wybranym wariancie - jeśli dotyczy). Może się ona zmienić po dodaniu innych produktów do koszyka.
Opis produktu
"[...]Obliczenie, z ilu osób składał się dwór magnata, nie jest rzeczą łatwą, albowiem wszelkie spisy odnoszą się zasadniczo do służby - żeby tak rzec - wyższego stopnia. Ilu było różnego rodzaju pomocników w kuchni, stajennych w stajni i tego rodzaju pomocniczej służby, trudno obliczyć.
W korespondencji Krzysztofa Opalińskiego znajdujemy spis dworzan w momencie realizowania przez magnata reżimu oszczędnościowego. A więc wojewoda poznański trzymał wówczas trzech służących niewątpliwie szlacheckiego pochodzenia, "czterech chłopiąt", trzech skrzypków, dwóch kucharzy, pasztetnika, a dla żony i dzieci pięć kobiet. Razem więc, jak widzimy, osiemnaście osób. Do tego jednak należałoby dodać pomocników kuchennych, stajennych, pastuchów, stróżów.
W sumie można chyba przyjąć, że ten dwór liczył około trzystu osób. Warto jednak podkreślić, że jest to w oczach Opalińskiego jakieś minimum, spowodowane nadmiernymi wydatkami w poprzednim okresie. Toteż pisze do brata: "cudownie się uskramiam i nie przekroczę tych granic". Gdyby chodziło o dwór wielkiego magnata, możemy przyjąć jako wzór dwór wojewody krakowskiego Stanisława Lubomirskiego z okresu ostatnich lat jego życia. Tu źródłem wiadomości może być dla nas znany druk wydany przez Stanisława Czernieckiego, podstolego żytmierskiego, podający skład tego dworu. Według tego zestawienia dwór ów liczył, nie rachując znowu pomocniczej służby, około dwustu siedemdziesięciu osób.[...]"
Źródło opisu: lubimyczytac.pl